GetfullappsGetfullapps
Język
EnglishBahasa IndonesiaTürkçePolskiไทยTiếng Việt
e-kartoteka

e-kartoteka

autorstwa MIESZCZANIN INFORMATYKA sp. z o. o.

4,2

Bezpieczeństwo
100% Safe
Kategoria
Dom
Oceny
4,2
Cena
Free
Pobierz
100.00K

Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.

Zrzuty ekranu

e-kartoteka
e-kartoteka
e-kartoteka
e-kartoteka
e-kartoteka
e-kartoteka
e-kartoteka
e-kartoteka

Analiza autorstwa Getfullapps

e-kartoteka to aplikacja domowa dla mieszkańców, rozwijana przez MIESZCZANIN INFORMATYKA sp. z o. o. Po kilku dniach używania widzę w niej przede wszystkim cyfrowe miejsce do porządkowania spraw związanych z mieszkaniem i lokalną społecznością, a nie kolejną ogólną aplikację do notatek czy komunikator. Jej najkrótszy opis, „e-kartoteka”, dobrze oddaje charakter programu: ma pomagać w szybkim dotarciu do informacji, które zwykle są rozproszone między papierami, ogłoszeniami i kontaktem z administracją.

To ciekawa propozycja dla osób, które chcą mieć sprawy lokatorskie pod ręką w telefonie. Jednocześnie nie jest to narzędzie, które samo rozwiąże każdy problem mieszkańca. Jego użyteczność zależy od tego, jak aktywnie działa dana wspólnota, spółdzielnia albo zarządca i jakie informacje udostępnia w tym systemie. Właśnie ten warunek jest najważniejszy, gdy zastanawiam się, czy warto ją instalować.

Do czego służy e-kartoteka w codziennym życiu mieszkańca

Największą zaletą aplikacji jest skupienie tematów mieszkaniowych w jednym miejscu. Zamiast szukać kartki na klatce schodowej, starej wiadomości albo numeru do administracji, można zacząć od telefonu. W praktyce ma to sens szczególnie wtedy, gdy sprawa pojawia się nagle: trzeba sprawdzić komunikat dotyczący budynku, przypomnieć sobie informacje związane z lokalem albo znaleźć dane potrzebne przed kontaktem z zarządcą.

Nie traktowałbym jej jednak jako zamiennika wszystkich kanałów komunikacji. Jeśli administracja nadal przekazuje część informacji wyłącznie na tablicy ogłoszeń, pocztą lub telefonicznie, aplikacja nie sprawi, że te źródła przestaną być potrzebne. Jej rola jest bardziej praktyczna: porządkuje dostęp do obsługiwanych spraw i skraca drogę do informacji, które rzeczywiście zostały w niej udostępnione.

W moim odczuciu najlepiej pasuje do spokojnego, powtarzalnego korzystania. Nie chodzi o ciągłe otwieranie programu, lecz o kilka konkretnych momentów w miesiącu: sprawdzenie nowego komunikatu, zweryfikowanie spraw dotyczących lokalu czy przygotowanie się do rozmowy z administracją. Dzięki temu aplikacja nie konkuruje bezpośrednio z komunikatorami. Zamiast rozmów towarzyskich czy grupowych dyskusji ma służyć do bardziej uporządkowanych informacji domowych.

Przykład użycia, który naprawdę ma sens

Wyobrażam sobie sytuację, w której przed wyjazdem na kilka dni chcę sprawdzić, czy w budynku pojawiła się informacja dotycząca prac albo organizacji dostępu do części wspólnych. W tradycyjnym modelu musiałbym poprosić sąsiada o zdjęcie ogłoszenia lub skontaktować się z administracją. Z aplikacją najpierw sprawdzam dostępne informacje w telefonie, a dopiero potem decyduję, czy potrzebny jest dodatkowy kontakt. To drobna oszczędność czasu, ale właśnie z takich drobnych sytuacji składa się wartość tego typu programu.

Inny praktyczny scenariusz dotyczy osoby wynajmującej mieszkanie. Najemca może łatwiej zorientować się, gdzie szukać informacji związanych z budynkiem, zamiast za każdym razem pytać właściciela o podstawowe sprawy. Nie oznacza to oczywiście, że aplikacja zastępuje umowę najmu lub formalną korespondencję. Pomaga raczej ograniczyć liczbę prostych pytań i szybciej dotrzeć do informacji dostępnych dla mieszkańców.

Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Co wyróżnia ją na tle zwykłych rozwiązań

Alternatywą bywa papierowa tablica ogłoszeń, skrzynka pocztowa, rozmowa telefoniczna albo grupa sąsiedzka w komunikatorze. Każde z tych rozwiązań ma swoje miejsce, ale każde ma też wadę. Papier łatwo przeoczyć, telefon wymaga trafienia na właściwą osobę, a komunikator miesza ważne komunikaty z luźnymi rozmowami. e-kartoteka jest bardziej uporządkowana, dlatego może być wygodniejsza dla kogoś, kto chce sprawdzać informacje bez przewijania długiej dyskusji.

Jej przewaga nie polega na tym, że zastępuje wszystkie wymienione kanały. Polega na tym, że tworzy dodatkowy, cyfrowy punkt dostępu do spraw mieszkańca. Największą wartość daje wtedy, gdy zarządca faktycznie prowadzi komunikację w tym systemie. Bez tego pozostaje aplikacją z potencjałem, ale z ograniczonym zastosowaniem.

Wartość, koszt i ograniczenia korzystania

e-kartoteka jest dostępna bez opłat. To ważne, bo decyzja o instalacji nie wymaga kupowania abonamentu ani ponoszenia jednorazowego kosztu. W tym przypadku wartość należy oceniać nie przez porównanie ceny z liczbą funkcji, ale przez to, czy aplikacja oszczędza czas i ułatwia kontakt z miejscem zamieszkania. Jeżeli mój budynek korzysta z jej możliwości, darmowy dostęp jest mocnym argumentem, by ją wypróbować.

Nie oznacza to jednak, że bezpłatność automatycznie czyni ją przydatną dla każdego. Jeżeli administracja lub wspólnota nie wykorzystuje tego kanału, nie odczuję pełnej korzyści. To podstawowy kompromis: nie płacę za aplikację, ale jej praktyczna wartość zależy od lokalnego wdrożenia. Warto więc przed regularnym używaniem sprawdzić, czy mój budynek rzeczywiście jest obsługiwany i czy pojawiają się tam aktualne informacje.

Program ma ocenę 4,2 na podstawie około dwóch tysięcy ocen, a liczba opinii przekracza siedemset. Traktuję to jako sygnał, że dla części mieszkańców spełnia swoją rolę, ale nie jako gwarancję identycznego doświadczenia w każdym budynku. W aplikacjach związanych z administracją lokalną ocena jest mniej miarodajna niż to, czy mój zarządca korzysta z systemu konsekwentnie.

Ważnym atutem jest także niski próg techniczny. Aplikacja działa na urządzeniach z Androidem od wersji 6.0, więc nie wymaga szczególnie nowego telefonu. To może mieć znaczenie w gospodarstwach domowych, gdzie nie każdy używa najnowszego sprzętu. Z drugiej strony osoby korzystające z bardzo starego telefonu powinny liczyć się z tym, że ogólna wygoda może zależeć od sprawności samego urządzenia, a nie wyłącznie od programu.

Gdzie pojawia się tarcie

Pierwszym źródłem frustracji może być oczekiwanie, że po instalacji od razu zobaczę komplet informacji o swoim mieszkaniu. W praktyce aplikacja domowa wymaga właściwego powiązania z konkretnym miejscem i dostępem do danych udostępnianych przez odpowiednią administrację. Jeśli proces identyfikacji lokalu lub użytkownika nie jest dla mnie jasny, pierwsze uruchomienie może wymagać cierpliwości i dodatkowego kontaktu z zarządcą.

Drugie ograniczenie wynika z samego charakteru programu. Nie używałbym go jako prywatnego archiwum wszystkich dokumentów mieszkaniowych. Ważne umowy, potwierdzenia i formalne pisma nadal warto przechowywać w sposób zgodny z ich znaczeniem, a nie zakładać, że aplikacja zastąpi własną dokumentację. To narzędzie dostępu do informacji i obsługi spraw w określonym środowisku, nie uniwersalny sejf na każdy plik.

Trzecia rzecz to przyzwyczajenia. Sąsiedzi mogą nadal publikować informacje w grupie komunikatora, na tablicy lub przekazywać je ustnie. Jeśli różne kanały nie są ze sobą spójne, użytkownik musi sam zdecydować, któremu źródłu ufać i gdzie sprawdzać aktualności. Aplikacja porządkuje informacje, ale nie kontroluje sposobu komunikacji całej wspólnoty.

Warto też pamiętać, że darmowy dostęp nie usuwa kosztu czasu. Jeżeli muszę długo szukać właściwej sekcji, ponawiać próbę logowania albo sprawdzać, czy komunikat dotyczy mojego budynku, korzyść z cyfrowego dostępu maleje. Dlatego przy pierwszym użyciu dobrze jest poświęcić chwilę na uporządkowanie sposobu korzystania: ustalić, gdzie znajdują się najczęściej potrzebne informacje i kiedy warto zaglądać do aplikacji.

Praktyczne wskazówki, które poprawiają korzystanie

Po pierwsze, nie otwierałbym aplikacji wyłącznie wtedy, gdy pojawia się problem. Lepiej wyrobić sobie prosty nawyk sprawdzania jej przy okazji innych spraw domowych. Dzięki temu nowe komunikaty nie zaskoczą mnie po czasie, a aplikacja zacznie pełnić funkcję bieżącego punktu kontrolnego, a nie awaryjnego telefonu do administracji.

Po drugie, przed zgłoszeniem pytania warto najpierw przejrzeć informacje dostępne w systemie. To nie tylko może przyspieszyć rozwiązanie sprawy, ale też pomaga sformułować konkretniejsze pytanie. Zamiast pisać ogólnie, że „nie wiem, co dzieje się w budynku”, mogę odnieść się do konkretnego komunikatu lub sprawdzić, czy odpowiedź nie została już opublikowana.

Po trzecie, aplikacja może być szczególnie pomocna dla osób, które dzielą obowiązki związane z mieszkaniem. Jeśli jedna osoba zwykle odbiera wiadomości, a druga zajmuje się kontaktem z administracją, wspólny cyfrowy punkt odniesienia ogranicza przekazywanie informacji z pamięci. Trzeba jednak samodzielnie ustalić, kto sprawdza komunikaty i kto podejmuje dalsze działania, bo sama instalacja nie organizuje tych obowiązków.

Po czwarte, nie zakładałbym, że informacja widoczna w aplikacji zawsze zastąpi formalne potwierdzenie. Przy sprawach ważnych, terminowych lub finansowych zachowałbym komunikat i w razie potrzeby skontaktował się z administracją oficjalnym kanałem. To rozsądny kompromis między wygodą aplikacji a ostrożnością wymaganą przy sprawach mieszkaniowych.

Dla kogo e-kartoteka ma największy sens

Najwięcej skorzystają mieszkańcy budynków, których zarządcy rzeczywiście używają tego rozwiązania do przekazywania informacji i obsługi spraw. W takim przypadku program może ograniczyć zależność od papierowych ogłoszeń oraz ułatwić dostęp do danych osobom, które rzadko bywają w budynku w ciągu dnia. Dobrze pasuje też do osób, które preferują samodzielne sprawdzanie informacji zamiast telefonowania przy każdej drobnej kwestii.

Docenią ją również lokatorzy, którzy często zmieniają miejsce pobytu, pracują w nieregularnych godzinach albo opiekują się mieszkaniem na odległość. Możliwość sprawdzenia informacji w telefonie jest wtedy wygodniejsza niż czekanie na wizytę na klatce schodowej. Właściciel mieszkania wynajmowanego może natomiast łatwiej zorientować się w sprawach budynku, choć nadal powinien rozdzielać informacje administracyjne od własnych obowiązków wobec najemcy.

Mniej powodów do instalacji ma osoba, której wspólnota nie korzysta z systemu albo która oczekuje rozbudowanej platformy do zarządzania całym gospodarstwem domowym. To nie jest aplikacja do planowania zakupów, kontroli rachunków domowych czy prowadzenia prywatnego terminarza. Jeśli szukam właśnie takich funkcji, lepsze będą wyspecjalizowane narzędzia, nawet jeśli nie zapewnią kontaktu z administracją budynku.

Ostrożnie podszedłbym także do niej jako do jedynego kanału w sytuacjach pilnych. Awaria, zagrożenie lub sprawa wymagająca natychmiastowej reakcji powinny być zgłaszane właściwą drogą, a nie tylko przez sprawdzanie aplikacji. Jej mocną stroną jest uporządkowany dostęp do codziennych informacji, nie zastępowanie procedur alarmowych.

Moja ocena po uwzględnieniu wersji i rozwoju

Obecna wersja to 5.0.1, a aplikacja jest rozwijana od 5 grudnia 2018 roku. Sam fakt, że projekt ma dłuższą historię i nadal jest dostępny, działa na jego korzyść, choć nie przesądza o jakości konkretnego wdrożenia. Dla mnie ważniejsze jest to, czy interfejs pozostaje zrozumiały, czy informacje są aktualne i czy w razie problemu wiadomo, gdzie szukać pomocy.

Za aplikacją stoi MIESZCZANIN INFORMATYKA sp. z o. o., więc użytkownik korzysta z rozwiązania przygotowanego konkretnie z myślą o obsłudze mieszkańców, a nie z przypadkowego narzędzia przerobionego do tego celu. To pomaga zrozumieć jej specjalizację. Jednocześnie specjalizacja oznacza, że nie należy oczekiwać elastyczności typowej dla ogólnych komunikatorów lub aplikacji do notatek.

Skala przekraczająca sto tysięcy instalacji pokazuje, że program trafił do szerokiej grupy użytkowników. Nie traktowałbym jednak tej liczby jako dowodu, że będzie równie przydatny w każdej lokalizacji. W aplikacjach zależnych od administracji najważniejsze pytanie brzmi nie „ile osób ją pobrało?”, lecz „czy mój budynek przekazuje przez nią informacje, których potrzebuję?”.

Co oznacza obecna wersja dla stałych użytkowników

Numer 5.0.1 jest przydatnym punktem odniesienia, ale sam nie opowiada, jakie zmiany przyniosły wcześniejsze wydania ani które elementy interfejsu przebudowano. Nie przypisywałbym więc tej wersji konkretnych usprawnień bez sprawdzenia ich w codziennym użyciu. Dla obecnego mieszkańca ważniejsze jest to, czy po aktualizacji nadal potrafi szybko odnaleźć informacje, do których przywykł, i czy dostęp do swojego lokalu pozostaje czytelny.

Jeśli ktoś korzysta z aplikacji od dłuższego czasu, rozsądnie jest po aktualizacji otworzyć te sekcje, z których korzysta najczęściej, zamiast zakładać, że wszystkie ścieżki pozostały identyczne. To niewielki nawyk, który pomaga wychwycić zmianę układu lub sposób prezentacji informacji, zanim pojawi się pilna sprawa. Z kolei nowy użytkownik może potraktować pierwsze uruchomienie jako okazję do sprawdzenia, jakie materiały jego administracja rzeczywiście publikuje.

Warto też oddzielić rozwój samego programu od aktywności zarządcy. Nawet dopracowana wersja nie sprawi, że lokalne ogłoszenia będą pojawiać się regularnie, jeśli wspólnota nie prowadzi komunikacji przez ten kanał. I odwrotnie: dobrze zorganizowana administracja może uczynić z aplikacji użyteczne narzędzie nawet wtedy, gdy użytkownik nie potrzebuje wielu cyfrowych funkcji. Najważniejszym kryterium pozostaje zgodność między tym, czego potrzebuje mieszkaniec, a tym, co jego zarządca udostępnia w systemie.

Jak ocenić ją po pierwszym uruchomieniu

Przed uznaniem, że aplikacja będzie przydatna albo nie, sprawdziłbym trzy rzeczy w praktycznej kolejności: czy mogę uzyskać dostęp do właściwego miejsca, czy znajduję tam aktualne informacje i czy rozumiem, jak wrócić do nich bez ponownego szukania. Taki krótki test jest bardziej miarodajny niż samo przejrzenie ekranów. Jeśli dostęp wymaga pomocy administracji, warto od razu zapytać, jak użytkownicy mają się identyfikować i gdzie zgłaszać problemy z przypisaniem lokalu.

Jeżeli korzystam z aplikacji jako najemca, dobrze jest wcześniej uzgodnić z właścicielem, kto będzie śledzić komunikaty i przekazywać ważne informacje. W przeciwnym razie łatwo o niejasność: obie strony mogą zakładać, że to druga osoba sprawdza aktualności. Przy mieszkaniu współdzielonym podobnie pomaga prosty podział obowiązków, bez tworzenia skomplikowanego systemu. Chodzi o to, by aplikacja wspierała codzienną organizację, a nie stała się kolejnym miejscem, o którym wszyscy myślą, że ktoś inny je kontroluje.

Co może się poprawić, a co zależy od wspólnoty

Przy dalszym korzystaniu obserwowałbym przede wszystkim czytelność ścieżek do najczęściej potrzebnych informacji, łatwość ponownego odnalezienia ważnego komunikatu oraz to, czy sposób korzystania jest jasny dla osób mniej obeznanych z aplikacjami. To konkretne kryteria, które wpływają na codzienną wygodę. Nie zakładałbym jednak z góry, że każda zmiana wersji przyniesie poprawę w tych obszarach; lepiej oceniać je na podstawie własnych zadań i rzeczywistego działania programu.

Równie ważne jest, by nie przypisywać aplikacji problemów, które wynikają z organizacji komunikacji w budynku. Brak nowego ogłoszenia może oznaczać, że administrator go nie opublikował, a niekoniecznie, że użytkownik źle szuka. Gdy wiadomość jest nieaktualna albo niejasna, dobrym krokiem jest potwierdzenie jej u zarządcy i zwrócenie uwagi, że cyfrowy kanał powinien być spójny z pozostałymi. Taki feedback bywa bardziej użyteczny niż samo pozostawienie aplikacji bez sprawdzenia.

Jeśli zależy mi na pełnym śledzeniu każdej sprawy formalnej, nadal zachowałbym własny porządek: notował datę istotnego kontaktu, odkładał dokumenty w przeznaczonym do tego miejscu i korzystał z oficjalnego kanału, gdy potrzebuję potwierdzenia. e-kartoteka może skrócić drogę do informacji, ale nie powinna skłaniać do rezygnacji z rozsądnego obiegu dokumentów. To szczególnie ważny kompromis dla właściciela, który zarządza lokalem na odległość albo rozlicza sprawy wspólnie z inną osobą.

Czy warto ją zainstalować?

Moja rekomendacja jest pozytywna, ale warunkowa. e-kartoteka jest darmową aplikacją dla mieszkańców, która może realnie uprościć codzienne sprawy, jeśli mój zarządca aktywnie z niej korzysta. Nie widzę powodu, by odrzucać ją z góry, zwłaszcza że wymagania dotyczące systemu nie są wysokie, a próg wejścia finansowego nie istnieje. Najpierw sprawdziłbym jednak, czy mój budynek jest właściwie obsługiwany i jakie informacje są tam faktycznie publikowane.

Warto ją wybrać, gdy potrzebuję uporządkowanego kontaktu z administracją; lepiej ją pominąć, gdy szukam uniwersalnego organizera domu. To uczciwy podział. Program nie musi być rozbudowanym centrum wszystkich spraw, żeby mieć sens. Wystarczy, że niezawodnie skraca drogę do informacji, które wcześniej były trudne do znalezienia.

Gdybym polecał ją znajomemu, powiedziałbym: zainstaluj, jeśli Twój budynek korzysta z e-kartoteki, sprawdź dostępne sekcje i oceń ją po kilku rzeczywistych sytuacjach, a nie po samej obietnicy cyfrowej wygody. Jeśli po pierwszym uruchomieniu nie ma tam aktualnych informacji ani jasnego połączenia z Twoją administracją, tradycyjne kanały mogą pozostać praktyczniejsze. Jeśli natomiast komunikaty są regularne i łatwo dostępne, e-kartoteka może stać się jednym z tych prostych narzędzi, o których przypominam sobie dopiero wtedy, gdy zauważam, jak wiele czasu oszczędzają.

Pod względem wartości otrzymanej za darmowy dostęp wypada rozsądnie, ale nie uniwersalnie. Jej siła leży w konkretnym środowisku: budynku, wspólnocie i relacji z administracją. Dlatego końcowa decyzja nie powinna zależeć wyłącznie od oceny w sklepie ani liczby instalacji. Najlepszym testem jest odpowiedź na jedno praktyczne pytanie: czy dzięki niej szybciej znajdę informacje dotyczące mojego miejsca zamieszkania? Jeśli tak, warto dać jej szansę.

Zalety

  • Szybki dostęp do ocen, frekwencji i uwag dziecka w jednym miejscu.
  • Powiadomienia pomagają na bieżąco śledzić ważne informacje ze szkoły.
  • Prosty interfejs jest czytelny także dla mniej zaawansowanych użytkowników.
  • Możliwość obsługi kilku dzieci z jednego konta ułatwia życie rodzicom.
  • Dane są dostępne zdalnie, bez konieczności kontaktowania się ze szkołą.

Wady

  • Zakres funkcji zależy od tego, jaką wersję systemu wdrożyła szkoła.
  • Do korzystania potrzebne jest konto przekazane lub aktywowane przez placówkę.
  • Problemy z serwerem mogą czasowo ograniczyć dostęp do aktualnych danych.
  • Nie wszystkie informacje są aktualizowane natychmiast po wydarzeniu.
  • Aplikacja może wymagać dodatkowych uprawnień, np. do wysyłania powiadomień.

Często zadawane pytania dotyczące e-kartoteka

Czym jest e-kartoteka i do czego służy?

e-kartoteka to aplikacja umożliwiająca wygodny dostęp do wybranych informacji i dokumentów związanych z lokalem, budynkiem lub wspólnotą mieszkaniową. W zależności od konfiguracji administratora użytkownik może sprawdzać komunikaty, rozliczenia, opłaty, informacje techniczne oraz inne dane udostępnione mieszkańcom. Zakres funkcji może różnić się w poszczególnych nieruchomościach.

Jak rozpocząć korzystanie z aplikacji e-kartoteka?

Po zainstalowaniu aplikacji należy zazwyczaj wybrać właściwego administratora lub zarządcę nieruchomości, a następnie zalogować się przy użyciu danych otrzymanych od administracji. W niektórych przypadkach wymagany jest indywidualny identyfikator, numer lokalu albo kod aktywacyjny. Jeśli dane logowania nie działają, najlepiej skontaktować się bezpośrednio z administratorem budynku.

Czy korzystanie z e-kartoteki jest bezpieczne?

Aplikacja może zapewniać dostęp do prywatnych informacji dotyczących lokalu, dlatego bezpieczeństwo zależy zarówno od zastosowanych zabezpieczeń, jak i od sposobu korzystania z konta. Warto używać silnego, unikalnego hasła, nie udostępniać danych logowania i unikać logowania na publicznych urządzeniach. Przed instalacją należy również sprawdzić oficjalne źródło aplikacji oraz wymagane uprawnienia.

Czy e-kartoteka pokazuje aktualne opłaty i rozliczenia?

W wielu przypadkach e-kartoteka pozwala sprawdzać naliczenia, saldo, historię opłat lub rozliczenia związane z lokalem, jednak dostępność tych danych zależy od administratora oraz używanego systemu obsługi nieruchomości. Informacje mogą pojawiać się z opóźnieniem, jeśli nie zostały jeszcze zatwierdzone lub zaktualizowane przez zarządcę. W razie rozbieżności należy skontaktować się z administracją.

Czy aplikacja e-kartoteka działa na każdym telefonie i czy jest płatna?

Przed pobraniem warto sprawdzić wymagania systemowe podane w sklepie Google Play lub App Store, ponieważ kompatybilność może zależeć od wersji Androida albo iOS. Sama aplikacja może być udostępniana bezpłatnie, lecz dostęp do konkretnych funkcji zależy od umowy i systemu używanego przez administratora. Pobieranie z nieoficjalnych stron nie jest zalecane ze względów bezpieczeństwa.

e-kartoteka

e-kartoteka

Dom

Pobierz zGoogle Play

Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu google.play@e-kartoteka.pl, odwiedź stronę https://www.e-kartoteka.pl lub zapoznaj się z jego https://e-kartoteka.pl/#/polityka-prywatnosci.

Inne popularne pliki do pobrania

Polecane pozycje z tej samej kategorii